Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2017

Spotkanie z poszukiwaczem skarbów

Obraz
Na każdym skrawku warmińskiej ziemi można znaleźć ślady historii. Jedne leżą zupełnie na wierzchu, inne są bardziej ukryte i trzeba trochę pogrzebać, by do nich się dokopać. Niektóre znaleziska są naprawdę zaskakujące... Wyjeżdżałam właśnie z mojego podwórka, gdy na pobliskim polu zauważyłam chłopaka z wykrywaczem metalu. Chodził zasłuchany w odgłosy ziemi, a ja pożerana ciekawością oczywiście musiałam go zaczepić. Jak się łatwo domyślić Piotra, bo tak się przedstawił, zwabiła na zaorane ściernisko perspektywa odkrycia zagubionych pamiątek. Pobliski duży dom ma ponad 100 lat i kiedyś mieszkali w nim majętni gospodarze, więc może coś cennego zgubili na polu, a może nawet zakopali skarb w obawie przed grabieżami zbliżającej się Armii Czerwonej. Na pewno nie mieli szansy po niego wrócić, bo właściciel folwarku wraz z rodziną został rozstrzelany przez rosyjskich żołnierzy 22 stycznia 1945 roku.  Już wiosną tego roku Piotr penetrował pobliskie wzgórza przeszukując ślady po były...

Trochę się miotam, ale to normalne

Obraz
Bo początki i powroty zawsze są trochę trudniejsze. Co poradzić, zawsze trzeba jakoś zacząć. Do ogarnięcia jest dużo, bo właśnie przygotowuję się ze wspólniczką do rozkręcenia przedsięwzięcia biznesowego. Ja, prosty urzędnik, były dziennikarz, mam się zająć marketingiem, promocją i reklamą. No nie powiem, kręcą mnie nawet te sprawy, ale nie jestem gimnazjalistką, która media społecznościowe wyssała z mlekiem matki. Owszem lubię od czasu do czasu wrzucić coś na fejsa, wątpię jednak, by to wystarczyło. Skaczę więc z webinaru na webinar, robię wyzwanie za wyzwaniem, zapisałam się do 1000 grup facebookowych i na razie rośnie we mnie tylko świadomość, że tego jest bardzo dużo. Dziś na ten przykład ogarniałam Google Analytics. Nawet udało mi się nieźle podłączyć wszystko do strony. Tylko ruchu na razie mało i statystyki przygnębiające.  Zrobiłam też kilka wpisów na fejsa i fotek na instagrama. Nazbierałam mirabelek, kwiatów w rowie (przy okazji zrobiłam spory korek), nasiepałam wiązkę...